piątek, 20 września 2013

Podkład jako korektor czyli w roli głównej Dermacol

Witam dziś mini recenzja mojego ulubionego od 2 lat produktu , którego używam niezgodnie z przeznaczeniem . Dermacol Make-up Cover to tak naprawdę bardzo silnie kryjący podkład . Do czego więc go używam ? Odpowiedz jest prosta , jako korektor .
Uważam że jest bardzo silnie kryjący i nie umiejętne nakładanie może wyrządzić nam tylko krzywdę . Rzadko używam tego produktu jak podkładu i na całą twarz bo trochę się boję o efekt maski .
Natomiast jako korektor jest to jak już wspomniałam moje odkrycie .
Po pierwsze jego krycie jest rewelacyjne , zakrywa wszystko to co ma zakryć .
Po drugie jako korektor świetnie współpracuje z każdym podkładem jaki mam .
Nie trzeba go dużo , wystarczy mała ilość . 
Dodatkowo jest trwały , mimo że mam cerę tłustą , która utrudnia to zadanie oraz wydajny , jedno opakowanie starca mi od pół roku do roku w zależności od tego jak często go używam .
Ponadto cena w stosunku do wydajności , produkt kosztuję około 20 zł a starcza na długo oraz SPF 30 .

Czy są jakieś minusy ? 
Może zapychać , a przynajmniej jako podkład jest taka szansa gdyż zawiera parafinę .
Opakowanie niestety jest podatne na zagięcia , pierwsza tubka zaczęła mi się po prostu wylewać , teraz natomiast znalazłam sobie pojemniczek do którego odlewam produkt i po kłopocie .  
Trzeba także twarz przypudrować obowiązkowo bo inaczej efekt świecenia się gotowy .
Niektóry będą mieli problem z odcieniem , ja mam najjaśniejszy 208 i mi pasuję .
Podsumowując 
Nie zrobiłam pełne recenzji dlatego że nie stosuje tego produktu zgodnie z przeznaczeniem ale i tak uważam że jest on wart uwagi .
Jest to jak dla mnie korektor ,który jak kiedyś zacną wycofywać to pójdę i kupię sobie zapas .
Dla mnie stał się po prostu niezbędnikiem , którego uwielbiam .
Polecam choćby spróbowanie próbek , z tego co wiem można je dostać na allegro . 

2 komentarze: